( The Weeknd - The Hills )

Dosyć długi czas zastanawiałem się dzisiaj nad tym, co mógłbym Wam przekazać. Nie spodziewałem się, że tyle osób będzie chciało ze mną porozmawiać, co jest dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem. 
Nie mniej jednak moja krucha dusza boi się, że moje światopoglądy i cała światowość, która jest uwarunkowana przebywaniem w Londynie zasłoni wszystko co czuję i jaki jestem na prawdę. Szklanka jest zawsze w połowie pełna, w połowie pusta. Tak samo jest ze mną. Jestem w połowie przepełniony uczuciem. Dlatego w połowie, ponieważ śnię na jawie. To jedyna chwila, gdy jestem u jej boku, gdy pragnę żyć tylko jej delikatnym dotykiem dłoni. Czuję jak parzy mnie skóra, jak całe moje ciało płonie. Miłość? Nie. Jeśli chodzi o miłość, wszyscy jesteśmy głupcami.


You must know, surely you must know, it was all for you. You are to generous to trifle with me. I believe you spoke with my aunt last night and it has taught me to hope as I had scarcely allowed myself before. If your feelings are still what they were last April, tell me so at once. My affections and wishes have not changed, but one word from you will silence me forever. If, however, your feelings had changed, I will have to tell you, you have bewitched me body and soul and I love... I love... I love you. I never wish to be parted from you from this day on.

21 komentarzy:

  1. Kurczę, ciekawie piszesz! Jakoś tak inaczej niz wszyscy, jednak wyjątkowo to do mnie trafia. Z pewnością jeszcze tu zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie pisze tak samo. Każdy jest inny i wyjątkowy, zarówno poprzez styl swojego słownictwa jak i charakter, wygląd...

      Dziękuję za dobre słowo, pozdrawiam serdecznie, Jacob.

      Usuń
  2. Ja się zgadzam z osobą wyżej. Początek niby był banalny i taki, jak wszędzie, ale potem te słowa nabrały zupełnie innego wymiaru. Zacząłeś się nimi bawić, a zabawa słowem to coś, co - parafrazując pewnego człowieka - tygryski lubią najbardziej. To ostatnie zdanie zupełnie wyrwane z kontekstu, ale jednak tak fajnie wkomponowane w tekst. Nie wiem, jakoś zaczynając czytać nie spodziewałam się takiego zakończenia, może to i dobrze? Lubię być zaskakiwana, a jeśli o pisanie (tudzież czytanie) chodzi to tym bardziej.
    Literatura angielska? Podziwiam, ja chyba bym nie podołała. Jeszcze do tego w samym sercu tego deszczowego kraju! A do tego wszystkiego na całość sam sobie zapracowałeś? Pełen podziw i szacunek.

    Pozdrawiam serdecznie!
    somethingdiffernet-imagine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, nie piszę po to, by ktoś się mógł zatopić w moich słowach (chociaż to wielkie marzenie wszystkich, którzy chcą działać słowem), piszę na samym początku dla samego siebie. Mam w głowie mętlik i to wszystko przelewam tutaj. Może jeszcze się nauczę ;)

      Tak, pracowałem podczas wakacji. Częściowo w malinach, a częściowo już za granicą w hotelu.

      Również pozdrawiam ciepło, Jacob.

      Usuń
    2. I bardzo dobrze. To dobry sposób na leczenie życiowego kaca. A że inni mogą coś na ten temat powiedzieć? Mi się wydaję, że to jeszcze lepiej. Sama prowadzę mini polemikę z samą sobą na swoim blogu, chociaż w nieco odmienny niż Ty sposób.
      Swego czasu pracowałam przy wiśniach. Jeśli to tak samo wkurzająca praca to podwajam pokłady podziwu!

      Usuń
    3. Mega wkurzająca praca! :D
      Ale wiesz... początki bywają trudne, jednak z czasem człowiek się wdrąża i jakoś idzie ;)

      Usuń
    4. Idzie, nie idzie, ale przyjemności z tego żadnej, a namęczy się przy tym człowiek jak nie wiem. Chociaż i tak najgorsze są chyba jagody/borówki i truskawki, bo schylać się do tego trzeba, a potem krzyż posłuszeństwa odmawia.

      Usuń
    5. Może i się człowiek namęczy, ale wie, że to są ciężko przez niego zarobione pieniądze i być może bardziej docenia ich wartość (ja przynajmniej tak mam).

      Usuń
    6. Oczywiście, że tak. Każdy pieniądz, który zarobi się samemu jest o wiele bardziej doceniany. Ale jednak to niewdzięczna praca. Jakby na to nie patrzeć. Pieniądze z tego są, satysfakcja też, ale czy coś poza tym? Ja nic więcej nie odczułam. Chociaż muszę napisać, że strasznie ciężko wydaje się pieniądze zarobione samemu.

      Usuń
  3. Jak to mówi moja host - tylko Ty decydujesz czy szklanka jest do połowy pełna, czy pusta.
    A Londyn ma w sobie coś... niezwykłego. Może tak mnie w ostatnie weekendy gnało tam, w okolice ukochanych parków, zwłaszcza Greenwich, gdzie mogłam się schować z własnymi myślami i wrażliwością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie miejsca są najpiękniejsze, szczególnie gdy widać uśmiechające się promyki słońca do londyńczyków ;)

      Chciałbym kiedyś zamieszkać przy Notting Hill. Cała dzielnica ma uspokajające barwy.

      Usuń
    2. Dokładnie, cudowne uczucie poczuć takie promienie słońca na twarzy - ludzie od razu stają sie radośniejsi ;)

      O, tam jeszcze nie byłam. Ja w najbliższym czasie nie planuję mieszkać w stolicy - za drogo... Ale cieszę się, że zostałam przyjęta na uczelni... jeszcze żeby tylko przyszedł do mnie list z pozytywna wiadomością odnośnie pożyczki... byłoby idealnie.

      Usuń
    3. W takim razie gratuluję! Sam pamiętam jak mocno się cieszyłem, gdy dostałem pozytywną odpowiedź ze swojej uczelni ;)

      Co studiujesz?

      Usuń
  4. Miło mi trafić na blog faceta, który pisze z sensem, a nie prezentuje jedynie swoje narcystyczne fotki. Ech... no cóż, chyba nigdy nie będzie tak do końca idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie ma ludzi idealnych, nawet moje "pisanie z sensem" takie nie jest. Pełno w mojej głowie nieodgadnionego mętliku.

      Usuń
  5. Tak...miłość to trudne uczucie do zdefiniowania, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlaczego boisz się zasłonięcia prawdziwego siebie, kiedy to Ty decydujesz, ile prawdziwości będzie w Twoich słowach?
    Czytam cały post któryś raz z rzędu i chociaż chciałabym napisać coś więcej poza jednym pytaniem w komentarzu - chyba nie jestem w stanie. Chyba odnosząc się do jednego ze zdań "Jeśli chodzi o miłość, wszyscy jesteśmy głupcami" mogę tylko dodać, że miłość jest trudna.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To cytat z mojej ukochanej książki - Duma i Uprzedzenie ;)
      Jeśli chodzi o wspomniane przez ciebie zasłonięcie.... Dużo ludzi pyta o Londyn, o to jak tam jest, jaka jest uczelnia, ludzie, studia... To im przysłania w pewien sposób mnie. Gdybym napisał, że mieszkam na wsi i pasę krowy na polu, nikt by nie pytał jak jest....

      Usuń